PRL- Polska Rzeczpospolita Ludowa
Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego, które zajmowało się nadzorem nad życiem publicznym i prywatnym obywateli,liczyło 20 departamentów z tego aż osiem z nich kierowane było przez funkcjonariuszy radzieckich. Zadanie wyniszczenia polskiego Kościoła realizował Departament V, kierowany przez pułkownik Julię Brystygierową.
Trzeba również pamiętać, że nowa władza to praktycznie całkowite zamknięcie granic. W skład delegacji służbowych wyjeżdżających na Zachód należeli pracownicy Urzędu a kontakty listowne z Zachodem były ściśle cenzurowane, stając się niekiedy pretekstem do szykan, i aresztowań tych, którzy próbowali utrzymywać relacje z rodziną będącą za zachodnią granicą.
Adwokatura i prokuratura zostały podporządkowane władzy państwowej, przestając tym samym pełnić rolę stron w procesie.|Akty oskarżenia przedstawiane przed sądem były mieszaniną inwektyw i zeznań wymuszonych torturami i najczęściej nie zawierały żadnych dowodów popełnionego przestępstwa.
Po śmierci Stalina, pod wpływem krytyki z dołu, rozwiązano MBP. Przejawem zmniejszenia represji była amnestia (1 maja 1956), która objęła około sześć tysięcy skazanych za przestępstwa przeciw PRL. W kolejnych miesiącach uwolniono kolejnych dwadzieścia pięć tysięcy więźniów politycznych.
W połowie dekady Milicja Obywatelska, zajęła się tropieniem imperialistycznych szpiegów, nie radziła sobie z zalewającą kraj falą chuligaństwa. Sądy nie były w stanie orzec w kwestii małych przestępstw kryminalnych. Prasa doniosła więc tryumfalnie: Z dniem 1 stycznia 1956 zaczęły działalność sądy koleżeńskie, które mogą stosować takie środki wychowawcze, jak publiczne upomnienie, nagana oraz nagana z ostrzeżeniem. Do funkcji sądów koleżeńskich należy jeszcze rozpatrywanie spraw wynikających z naruszenia zasad socjalistycznego życia i moralności w czasach Prl. Zachęcam do oglądania galerii prl
Dowodziły tego tzw. procesy pokazowe, które przybrały postać seansów nienawiści w stosunku do osób uznanych za wrogów. Pierwszy taki proces odbył się już w 1951 r. Był to proces oficerów oskarżonych o usiłowanie obalenie ustroju państw|przedwojennych wyższych oficerów, oskarżonych po długim śledztwie z torturami o próbę obalenia siłą ustroju państwa.
Wrogowie Prl byli wysyłani do pracy i w batalionach karnych kopalni śląskich.Wyjątkową źle mówiono wtedy o więzieniu przy ul. Rakowieckiej w Warszawie oraz w Rawiczu i we Wronkach.
Stalinowskie więzienia zapełnili przedwojenni socjaliści, drobni przedsiębiorcy, byli ziemianie i działacze narodowi ze Śląska. Byłych akowców rutynowo, na podstawie fałszywych dowodów, oskarżano o kolaboracjęwspółpracę z gestapo i mordowanie działaczy lewicowego podziemia.
Prl często kojarzy się każdemu z nas z brakiem towarów oraz plakatami propagandowymi. Jednak nie każdy pamięta o ciemnych stronach tego czasu.
Od samego początku PZPR posługiwała się terrorem. Do czasu przełomu październikowego aparat przemocy został rozbudowany do monstrualnych rozmiarów. Po fali fasadowych procesów w połowie dekady zaczął odzyskiwać siłę, choć na szczęście nigdy nie stał się tak groźny jak w czasach stalinowskich.
W pierwszych latach dekady partia usiłowała zlikwidować pozostałości krakowskiego podziemia. Aresztowano i zgładzono m.in. słynnego majora Zygmunta Łupaszkę-Szendzielarza – dowódcę 5. Wileńskiej Brygady AK.
Zadaniem sądownictwa nie było już wymierzanie sprawiedliwości, ale ochrona ustroju i ludowego porządku prawnego.


